122 dzień walki z boreliozą
25.02.2009
Cały czas borelioza nie daje mi o sobie zapomnieć. Szczególnie dokucza wieczorem po 20. Jest ciężko. Te osłabienie mięśni, bóle mostka i uczucie omdlenia dobija totalnie. Już nie mogę doczekać się kiedy łyknę ostatnią tabletkę Tinidazolu. Mam nadzieję, że wtedy moje samopoczucie zdecydowanie się poprawi. Zdaje sobie sprawę, że do zakończenia leczenia boreliozy jeszcze daleka droga, ale też każdy w miarę dobry dzień jest na wagę złota.
Ciekawe co przyniesie jutrzejszy dzień.